• Witamy w serwisie AutoWrzuta.pl
  • Zapraszamy na strony naszych Partnerów!
  • Chcesz, żeby Twój film był w tv? Czytaj ogłoszenia!
Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zmiana OPON (Na zimowe/ na letnie) ?
#23
rafal napisał(a):jeśli można je wyjąć to nie są "na trwałe"
Czyli Ty jeździsz na oponach z kolcami a ja bez - niech będzie.. Kazdy ma prawo do dysponowania swoimi dochodami.. Big GrinD
 
Odpowiedz
#24
Peter napisał(a):A w testy Auto-Świata nie wierzę, bo to właśnie tam oceniono kamerkę Blackvue jako najlepszą na rynku :wink:

Sam testowalem tylko inne auta Nissan Navara zimowki ABS itp
Corsa C brak ABS i caloroczne navigatory

Caloroczne na mokrym wypadly lepiej i na sniegu tez Smile zalezy wszystko tez od auta jakim sie poruszamy bo srednio 3-6 metrow dalej zatrzymywal sie nissan
 
Odpowiedz
#25
KierowcaZawodowyx napisał(a):
Peter napisał(a):Caloroczne na mokrym wypadly lepiej i na sniegu tez Smile zalezy wszystko tez od auta jakim sie poruszamy bo srednio 3-6 metrow dalej zatrzymywal sie nissan

Tylko jak się oba auta sprawują w takich samych warunkach z taką samą prędkością i na tych samych oponach. Bo te 3 - 6 metrów w porównaniu ze wszystkimi czynnikami (również z wagą auta) może wcale nie być zależne tylko od opon.
 
Odpowiedz
#26
Prawda jest taka, że opony zimowe zdecydowanie lepiej niż letnie trzymają na białym. A białe drogi są u nas rzadkością. Zakładam oczywiście zimówki, żeby w razie śniegu jechać bezpieczniej, ale nie mam złudzeń, że samochód prowadzi się lepiej, bo prowadzi się gorzej.
I nie bardzo wierzę w te medialne argumenty jakoby poniżej +7 st. letnie opony twardniały i nie miały przyczepności. Zresztą mówię to na podstawie własnych testów, a nie jakichś tam publikacji. Czasem wyjeżdżam zimą samochodem, w którym mam tylko letnie gumy (245x40x17) i nawet przy -20 st. mrozu samochód trzyma się drogi identycznie jak latem. Czyżby letnie Fuldy nie twardniały? Wink
 
Odpowiedz
#27
Peter napisał(a):letnie gumy (245x40x17) i nawet przy -20 st. mrozu samochód trzyma się drogi identycznie jak latem. Czyżby letnie Fuldy nie twardniały? Wink


Na mrozie może i racja, ale z taką szerokością gorzej się jeździ typowo po śniegu czy błocie ja mam doświadczenie ze 205 i 195 ale różnica jest odczuwalna - na asfalcie tej różnicy raczej nie ma - tzn. jest auto ma lepsza przyczepność do drogi i lepiej hamuje.
 
Odpowiedz
#28
okoniowaty napisał(a):Na mrozie może i racja, ale z taką szerokością gorzej się jeździ typowo po śniegu czy błocie ja mam doświadczenie ze 205 i 195 ale różnica jest odczuwalna - na asfalcie tej różnicy raczej nie ma - tzn. jest auto ma lepsza przyczepność do drogi i lepiej hamuje.
Ja w Mondeo mam identyczny rozmiar opon zimowych i letnich. Teraz po założeniu zimowek różnica jest wyraźnie odczuwalna "in minus". Samochód płynie w zakrętach i zdecydowanie gorzej hamuje, o czym świadczy ESP i ABS.
A niby temperatury sugerują, że niby już czas na zimówki. Wink
I tak jest przez całą zimę ... za wyjątkiem, gdy czasami jest na drodze śnieg. Jak na wiosnę zakładam oponki letnie - samochód robi się nie ten sam.

Wniosek, nie przeceniajmy opon zimowych. W większości sytuacji na naszych drogach są gorsze od letnich i musimy dopasować do tego swój styl jazdy.
 
Odpowiedz
#29
okoniowaty napisał(a):
KierowcaZawodowyx napisał(a):
Peter napisał(a):Caloroczne na mokrym wypadly lepiej i na sniegu tez Smile zalezy wszystko tez od auta jakim sie poruszamy bo srednio 3-6 metrow dalej zatrzymywal sie nissan

Tylko jak się oba auta sprawują w takich samych warunkach z taką samą prędkością i na tych samych oponach. Bo te 3 - 6 metrów w porównaniu ze wszystkimi czynnikami (również z wagą auta) może wcale nie być zależne tylko od opon.

Dokładnie moze to zależeć od auta Smile ale to pokazuje tez ze kazde auto zachwuje sie inaczej i gdy ktos ma zimowe nie moze sie czuc pewnie bo ktos inny moze miec całoroczne lub letnie gdy nie ma sniegu a wyhamuje szybciej niz ta osoba na zimowych oponach
 
Odpowiedz
#30
Ja mam po komplecie opon zimowych i letnich na felgach, więc zmiana jednych opon na drugie zajmuje mi 30 min. Na letnich oponach jeżdżę do momentu aż spadnie pierwszy śnieg. Jak jest bezśnieżnie i w okolicach 0 stopni, to dalej preferuję letnie gumy bo są cichsze i auto lepiej trzyma się drogi.
Punkty ? Jak pozyskam, to się pochwalę.
Moja kamera: mini 0806
 
Odpowiedz
#31
Peter napisał(a):
okoniowaty napisał(a):Na mrozie może i racja, ale z taką szerokością gorzej się jeździ typowo po śniegu czy błocie ja mam doświadczenie ze 205 i 195 ale różnica jest odczuwalna - na asfalcie tej różnicy raczej nie ma - tzn. jest auto ma lepsza przyczepność do drogi i lepiej hamuje.
Ja w Mondeo mam identyczny rozmiar opon zimowych i letnich. Teraz po założeniu zimowek różnica jest wyraźnie odczuwalna "in minus". Samochód płynie w zakrętach i zdecydowanie gorzej hamuje, o czym świadczy ESP i ABS.
A niby temperatury sugerują, że niby już czas na zimówki. Wink
I tak jest przez całą zimę ... za wyjątkiem, gdy czasami jest na drodze śnieg. Jak na wiosnę zakładam oponki letnie - samochód robi się nie ten sam.

Wniosek, nie przeceniajmy opon zimowych. W większości sytuacji na naszych drogach są gorsze od letnich i musimy dopasować do tego swój styl jazdy.

Wczoraj założyłem zimówki i na mokrym sprawują się lepiej niż letnie Pirelli P7. Na suchym hamowanie może być gorsze szczególnie przy dużych prędkościach gdyż guma będzie się topić. Co do zakrętów to zależy od ciśnienia i od indeksu prędkości opony. Może letnie masz jakieś sportowe z utwardzonymi bokami i dlatego widzisz różnice na zimówkach.
Większość zimówek jest robiona z przeznaczeniem na mokry asfalt ale są też wersje na śnieg, wystarczy porównać np Pirelli Snowcontrol Serie III i Pirelli SottoZero 2.
Jedyna wadą szczególnie dla tych co mało jeżdżą jest to, że opony użytkuje się 2 razy dłużej gdyż ma się 2 komplety. Moje P7 mają już 5 lat i jeszcze ponad 4mm bieżnika. Będą do wyrzucenia zanim bieżnik się zużyje.
 
Odpowiedz
#32
misda napisał(a):Może letnie masz jakieś sportowe z utwardzonymi bokami i dlatego widzisz różnice na zimówkach.
Większość zimówek jest robiona z przeznaczeniem na mokry asfalt ale są też wersje na śnieg, wystarczy porównać np Pirelli Snowcontrol Serie III i Pirelli SottoZero 2.

Są też opony śnieżno/błotne, opony deszczowe ale są to opony drogie i raczej sportowe i mało kto je zakłada do prywatnego auta chociaż ja znam typa który miał deszczowe założone tylko na tyle oczywiście w golfie III, to mówił że naprawdę tylko w deszczu się dobrze jeździło.

misda napisał(a):Jedyna wadą szczególnie dla tych co mało jeżdżą jest to, że opony użytkuje się 2 razy dłużej gdyż ma się 2 komplety. Moje P7 mają już 5 lat i jeszcze ponad 4mm bieżnika. Będą do wyrzucenia zanim bieżnik się zużyje.

Też prawda ale ludzie nie wiedzą o tym, że opony powyżej 5 lat nawet z nowym bieżnikiem tracą swoje właściwości, i jeżdżą aż z opon zrobią się slicki. A nawet kupują używane nie sprawdzając daty produkcji a każda opona ma tydzień i rok produkcji.
 
Odpowiedz
#33
I się wcale ludziom nie dziwię. Przecież opona z dnia na dzień sie nie rozsypie tylko dlatego, że miała 5te urodziny. To jest ciągle postępujący proces. Przed moimi 5'ta zima... jeśli będą w dobrym stanie i się będzie na nich dobrze jeździło to pewnie i 6 oblecą.
[Obrazek: stetoskopylenkamaly2.jpg]
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości