• Witamy w serwisie AutoWrzuta.pl
  • Zapraszamy na strony naszych Partnerów!
  • Chcesz, żeby Twój film był w tv? Czytaj ogłoszenia!
Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zmiana OPON (Na zimowe/ na letnie) ?
#34
lith napisał(a):I się wcale ludziom nie dziwię. Przecież opona z dnia na dzień sie nie rozsypie tylko dlatego, że miała 5te urodziny. To jest ciągle postępujący proces. Przed moimi 5'ta zima... jeśli będą w dobrym stanie i się będzie na nich dobrze jeździło to pewnie i 6 oblecą.

Tylko potem kupuje się auto 7 letnie, jedziesz do wulkanizacji i słyszysz że
Cytat:Panie co się dziwisz, że coś huczy jak opony są starsze od auta
 
Odpowiedz
#35
okoniowaty napisał(a):Tylko potem kupuje się auto 7 letnie, jedziesz do wulkanizacji i słyszysz że
Cytat:Panie co się dziwisz, że coś huczy jak opony są starsze od auta
Mój teść zakupił kiedyś pewnego razu Forda Transita, w którym dojazdówka była z 1991 roku Big GrinD
Stan pkt 0
 
Odpowiedz
#36
Moja siostra kupiła auto z 2001 roku na oponach z 1998 Smile a auto kupiła 2009 czy 2008 Smile
 
Odpowiedz
#37
He, he ... to dam Wam inny przykład odnośnie huczenia. Kupiłem nowy komplet opon zimowych synowi.
[Obrazek: PICT4991.JPG]
Po jakimś czasie przyjeżdża i mówi, że strasznie mu huczy przód na zakrętach ... no cóż pomyślałem, padły łożyska i wymieniłem piasty.
... Kudre, nadal przód huczy jak głupi :/
Zacząłem oglądać opony (Kleber)

Przód - made in Romania
[Obrazek: PICT4997.JPG]

Tył - made in the United Kingdom
[Obrazek: PICT4993.JPG]

Zagadka wyjaśniła się. Na szczęście zaprzyjaźniony wulkanizator wymienił mi te "huczące rumuny" :hehe:
Ale piasty wymieniłem niepotrzebnie Confusedtpsml:
 
Odpowiedz
#38
Ja mam 2 komplety, letnie na alu, zimowe na stalówkach, ten sam rozmiar - 205/55R16 i przekładam po prostu jak mam czas w okolicach pierwszych (lub spodziewanych) przymrozków, w tym roku zmieniłem jakiś tydzień temu. Przy takiej pogodzie jaką mamy teraz, jedyna różnica jaką odczuwam jest w komforcie - zimówki są głośniejsze, bardziej wyją i głośniej słychać je na dziurach, łączeniach asfaltu itp, trochę mocniej trzęsie (muszą mieć twardsze boki niż moje letnie).
Druga beemka ruszana tylko okazjonalnie, zimą wcale, więc nie chce mi się zmieniać, chociaż mam do niej drugi komplet jeszcze z czasów gdy jeździła na codzień.
W ciężarówce na oś napędową dostałem nowe, typowo śniegowe z możliwością wkręcenia kolców (nasze auta jeżdżą do Skandynawii, więc każde jest przygotowane). Okrutne kartoflaki, bieżnik jak pod wywrotkę która ma tyrać po osie w błocie, huczą strasznie między 40 a 60 km/h, ale różnicę czuć nawet przy ruszaniu na mokrym. Do tego 6 sekcji łańcuchowych w razie W, więc jestem troszkę mniej posrany przed zimą niż zwykle Wink A zima w ciężarówce, kiedy nawet ruszanie na płaskim jest wyzwaniem, a każdy ruch i każde zatrzymanie trzeba przemyśleć 3 razy, to prawdziwy koszmar.

Peter napisał(a):Hmmm ... u nas w Polsce, gdzie przez cała zimę drogi są praktycznie czarne, gdzie na drogi wali się miliony ton soli, a jak troszkę drogowcy nie nadążą słyszę jęk w mediach ... tak naprawdę opony zimowe są wykorzystywane w niewielkim stopniu.
Nie generalizował bym tak bardzo - mieszkasz w dużym mieście w centrum polski, w którym krzyżuje się kilka ruchliwych tras tranzytowych (DK1, DK14, DK 71, DK72, A1 i A2), a kolejnych kilka jest w bliskim sąsiedztwie, więc z Twojego punktu widzenia jest ok, bo tam raczej śnieg długo nie zalega - nawet jak drogowcy nie odśnieżą, to i tak auta to rozjadą. Jak ktoś mieszka w jakimś spokojniejszym zakątku na uboczu (Kaszuby, Mazury, Bieszczady itp), czy na wiosce gdzie pługi nie zaglądają, to będzie miał nieco inne zdanie na ten temat. Po prostu punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Wink Poza tym białego faktycznie na większości głównych dróg nie ma dużo, ale błoto pośniegowe, zwłaszcza na tych drogach gdzie są koleiny to już bardzo powszechne zjawisko, a z tym jednak zimówka radzi sobie lepiej niż letnia.

Peter napisał(a):Zalety opon zimowych można docenić np. w Szwecji, gdzie dróg zimą nie rozpuszcza się i nie skrobie do czarnego.
Co prawda na "daleką Szwecję" zimą jeszcze nie jeździłem, ale w tych bardziej cywilizowanych rejonach drogi są utrzymane lepiej i odśnieżone szybciej niż u nas, solankę (w płynie) leją na drogi jeszcze przed spodziewanymi opadami śniegu, więc jak już zacznie sypać to długo się na drodze nie utrzymuje. W okolicach np Sztokholmu czy Goteborga i na trasach tranzytowych śnieg leży wszędzie, tylko nie na drodze, biało jest albo na lokalnych dróżkach "przez krzaki", albo po naprawdę ciężkich opadach, albo w nocy - bo w nocy tam jest tak mały ruch (nawet latem w nocy można tam nie wyłączać długich przez godzinę, bo prawie nic nie jeździ), że odśnieżanie nie ma sensu, pługi ruszają przed poranną falą wyjazdów do pracy (dla tego z zasady zimą się tam w nocy nie jeździ, przynajmniej ciężarówką, bo bywa mało śmiesznie).

Peter napisał(a):A w testy Auto-Świata nie wierzę, bo to właśnie tam oceniono kamerkę Blackvue jako najlepszą na rynku :wink:
"Fachowy i obiektywny test w Auto Świecie", to coś jak "rosyjskie siły pokojowe", czy "chińska demokracja" - nie ma czegoś takiego Wink

Peter napisał(a):nie bardzo wierzę w te medialne argumenty jakoby poniżej +7 st. letnie opony twardniały i nie miały przyczepności. Zresztą mówię to na podstawie własnych testów, a nie jakichś tam publikacji. Czasem wyjeżdżam zimą samochodem, w którym mam tylko letnie gumy (245x40x17) i nawet przy -20 st. mrozu samochód trzyma się drogi identycznie jak latem. Czyżby letnie Fuldy nie twardniały? Wink
Letnie naprawdę twardnieją i to czuć, ale 7 stopni to moim zdaniem rzeczywiście trochę naciągane, wg mnie granica leży trochę niżej, gdzieś w okolicy +2, może 0 stopni. Może zależy to od samochodu (koła napędzane, moc, masa i jej rozkład, zestrojenie zawieszenia, szpera itd) i od opony (rozmiar, mieszanka, wzór bieżnika). Kiedyś miałem wyjazd z parkingu zalany jakimś bardzo chropowatym asfaltem z kamyczkami, na głównej drodze stary, gładki asfalt, ostry skręt o 90 stopni, przy temperaturach od ok 2 stopni próba sprawnego (wcale nie ostrego) wyjazdu mocną tylnonapędówką na letnich kończyła się lekkim wynoszeniem tyłu, auto jechało ale wyraźnie czuć było że lekko się ślizgnęło, po zmianie na zimowe problem ustępował, więc jednak coś w tym jest. Wcześniej też byłem sceptyczny, ale sam to poczułem i się przekonałem.

okoniowaty napisał(a):Są też opony śnieżno/błotne, opony deszczowe ale są to opony drogie i raczej sportowe i mało kto je zakłada do prywatnego auta
Każda zimówka z założenia jest śnieżno błotna - oznaczenie M+S (mud + snow). No chyba że chodzi Ci o jakieś wynalazki do terenówek itp.
Co do deszczowych, to niekoniecznie muszą być opony wyczynowe. Miałem w 3 autach gumy Uniroyal i z czystym sumieniem polecam, dobre opony i świetnie sobie radzą w deszczu, na suchym też nie narzekałem, a wcale nie kosztują majątku - cenowa średnia półka, moim zdaniem dostępne dla przeciętnego Kowalskiego. Producent twierdzi że są specjalnie projektowane do jazdy w deszczu, jestem odporny na marketingowy bełkot, ale rzeczywiście są bardzo dobre na mokrym, z tego co pamiętam to wyniki w testach też miały dobre, na suchym trochę słabiej, ale nadal dobrze - środek stawki. Jak musisz zmienić opony, chcesz coś, co przede wszystkim dobrze sobie radzi na mokrym i stać cię na coś lepszego niż np Dębice, ale nie masz kasy na np Continentala, to śmiało kupuj Uniroyale. Dobre gumy w dobrej cenie.
 
Odpowiedz
#39
bruner napisał(a):trochę mocniej trzęsie (muszą mieć twardsze boki niż moje letnie).

Też tak mam na stalówkach z zimowymi oponami. Wyraźnie mniej wygodne od zestawu alu + letnie opony. Ale zawsze myślałem, że to się bierze z tego, że stalówki są cięższe (masa nieresorowana).
 
Odpowiedz
#40
Że stalówki są cięższe to nie jest takie oczywiste.. Trzeba by zważyć..
 
Odpowiedz
#41
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Ry3QMimNRiU&feature=youtu.be[/youtube] Nie ma wała jesli tak maja hamowac zimowe opony co prawda sa nowe (zobaczymy jak sie dotra) to ja kupuje na auto Całoroczne wysokiej klasy na zime a na lato letnie bo hamowania nie bylo wcale tylko slychac pisk z opon które łapały nieudolnie przyczepność ABS ( 2 stopnie )
 
Odpowiedz
#42
W zeszłym roku zrobiłem sobie test znienilem koła z zimowych na letnie w miescie jakoś szło , ale po za miastem tragedia , po śniegu max 30 kmh wszyscy wyprzedzali mnie jak na autostradzie stojący pojazd , więc bez zimowek ani rusz , bez zimowych opon jeżdżą samobujcy :anyproblem:
MÓJ KANAŁ YOU TUBE KLIKNIJ W MIO
[Obrazek: f6b1916850527701m.jpg]
Stan pkt - 0
[Obrazek: 1178405.png]
 
Odpowiedz
#43
zybi2008 napisał(a):więc bez zimowek ani rusz , bez zimowych opon jeżdżą samobujcy :anyproblem:

Ja na wielosezonowych też sobie radzę dobrze, nie jestem samobójca i nie jeżdżę 30 w porywach 40 km/h jak zobaczę śnieg, jeżdżę normalnie (znaczy odpowiednio do warunków), a nawet szybciej niż większość i bez nie potrzebnych ślizgów, absów itd.

A inną kwestią która mnie interesuje mianowicie, kupuje komplet opon nowych-nowych żadne używki, no i jeżdżę, napęd na przód więc z przodu zużyją się szybciej i co dalej?? Z tyłu przekładać na przód a na tył nowe czy na przód nowe a na tył te co są. Jak to się ma do bezpieczeństwa i trzymania na drodze. Wiem wiem najlepiej auto 4x4 Tongue - ale nie teraz i pewnie nigdy Smile
 
Odpowiedz
#44
KierowcaZawodowyx napisał(a):Nie ma wała jesli tak maja hamowac zimowe opony co prawda sa nowe (zobaczymy jak sie dotra) to ja kupuje na auto Całoroczne wysokiej klasy na zime a na lato letnie bo hamowania nie bylo wcale tylko slychac pisk z opon które łapały nieudolnie przyczepność ABS ( 2 stopnie )

Na suchej nawierzchni chociażby o temperaturze dużo poniżej zera, zimówki będą miały dłuższą drogę hamowania. Na mokrej z resztą też. Opony zimowe mają przewagę dopiero na śniegu i lodzie.
O ile różnica na suchym nie jest aż tak duża to na śniegu między letnimi a zimowymi jest przepaść. Miałem parę sytuacji kiedy przekonałem się jakiem nieporozumieniem jest jazda na letnich po śniegu. Kiedyś za szybko zmieniłem opony i jeszcze sypnęło śniegiem. Jak się zatrzymałem w korku pod lekkie wzniesienie, to już ruszyć nie mogłem.
[Obrazek: bErt89d.jpg]
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości