• Witamy w serwisie AutoWrzuta.pl
  • Zapraszamy na strony naszych Partnerów!
  • Chcesz, żeby Twój film był w tv? Czytaj ogłoszenia!
Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zdjęcie z fotoradaru i czas na mandat.
#34
Ale w druczkach sm o ile pamiętam bo nie mam żadnego pod ręką jest opcja odmowy przyjęcia mandatu czyli nie przyznanie się do winy wraz z informacja jakie mogą być dalsze kroki/konsekwencje. Więc nikt Cię możliwości odmowy nie pozbawia. A Ty "szukasz" artykułów na 3obiegu dotyczących uniknięcia kary.
 
Odpowiedz
#35
Ale w druczkach sm o ile pamiętam bo nie mam żadnego pod ręką jest opcja odmowy przyjęcia mandatu czyli nie przyznanie się do winy wraz z informacja jakie mogą być dalsze kroki/konsekwencje. Więc nikt Cię możliwości odmowy nie pozbawia. A Ty "szukasz" artykułów na 3obiegu dotyczących uniknięcia kary.
 
Odpowiedz
#36
VRx napisał(a):Ale w druczkach sm o ile pamiętam bo nie mam żadnego pod ręką jest opcja odmowy przyjęcia mandatu czyli nie przyznanie się do winy wraz z informacja jakie mogą być dalsze kroki/konsekwencje. Więc nikt Cię możliwości odmowy nie pozbawia. A Ty "szukasz" artykułów na 3obiegu dotyczących uniknięcia kary.

W drukach od SM jest opcja nie przyjęcia mandatu - dla właściciela auta, a nie kierowcy - A pisma dostaje właściciel, więc czemu on ma nie przyjmować mandatu, i mieć nie przyjemności?? Bo jak właściciel wskaże kierowcę wtedy automatycznie przysyłają kierowcy mandat, więc raczej mnie kierowcę auta które jest zarejestrowane na żonę pozbawia się nie przyjęcia mandatu, i nie szukam możliwości uniknięcia kary, a szukam podstawy na jakiej SM kieruje sprawę do sądu - bo nim straszą w piśmie, a jak się okazuje, raz żona wskazała mnie że ja kierowałem i przysłali mandat później tłumacząc że zaznaczyłem, że przyjmuję mandat - sam tego dokładnie nie wiem nie pamiętam a za 100 zł nie ma co się "szarpać" z nimi, teraz dostaję na piśmie co innego i ustnie słyszę co innego, bo sprawy nie kierują do sądu tylko niby od razu przekazują do poborcy skarbowego bez żadnego sądu i rozprawy. A inną sprawą jest że w pierwszym wypadku 61 km/h na 50 na dwóch pasach szerokiej drogi miejskiej i drugi przypadek 71 km/h na 50 na drodze krajowej - według mnie nie jest zagrożeniem - ale rozumiem prawo jest prawem i je złamałem, i mogę za to odpowiadać ale chciałbym by było to zgodnie z prawem a nie przez zastraszanie by przyjąć mandat - nie ważne jaki ale mandat, już nie raz tego doświadczyłem, nawet na forum są przypadki gdzie mandat jest zmniejszany. W moim wypadku nawet są w stanie zejść do 50 zł bez punktów, czemu?? Skoro mogą oddać sprawę do sądu i mnie ukarać punktami i kwotą sporo wyższą. Czemu tak szybko schodzą z "ceny" i niemal że "błagają" by go przyjąć, oczywiście sytuacja się troszkę pokręciła i mandat będzie wystawiany ale nie na mnie i nie na żonę, bo inna osoba zaczęła nam "pomagać", mimo, że o pomoc nie prosiłem. Ciekawi mnie za co i na kogo wystawią te 50 zł bez pkt. SM to jedne wielkie nie porozumienie. I jeszcze jedno moim zdaniem fotoradary nie powinny służyć do karania kierowców przekraczających prędkość, ale powinny służyć by robić zdjęcia i w razie wypadku karać takich kierowców bardziej dotkliwie, bo jeden jadąc 70 km/h może mieć lepszą reakcję niż drugi jadąc 40 km/h.
 
Odpowiedz
#37
VRx napisał(a):Ale w druczkach sm o ile pamiętam bo nie mam żadnego pod ręką jest opcja odmowy przyjęcia mandatu czyli nie przyznanie się do winy wraz z informacja jakie mogą być dalsze kroki/konsekwencje. Więc nikt Cię możliwości odmowy nie pozbawia. A Ty "szukasz" artykułów na 3obiegu dotyczących uniknięcia kary.

W drukach od SM jest opcja nie przyjęcia mandatu - dla właściciela auta, a nie kierowcy - A pisma dostaje właściciel, więc czemu on ma nie przyjmować mandatu, i mieć nie przyjemności?? Bo jak właściciel wskaże kierowcę wtedy automatycznie przysyłają kierowcy mandat, więc raczej mnie kierowcę auta które jest zarejestrowane na żonę pozbawia się nie przyjęcia mandatu, i nie szukam możliwości uniknięcia kary, a szukam podstawy na jakiej SM kieruje sprawę do sądu - bo nim straszą w piśmie, a jak się okazuje, raz żona wskazała mnie że ja kierowałem i przysłali mandat później tłumacząc że zaznaczyłem, że przyjmuję mandat - sam tego dokładnie nie wiem nie pamiętam a za 100 zł nie ma co się "szarpać" z nimi, teraz dostaję na piśmie co innego i ustnie słyszę co innego, bo sprawy nie kierują do sądu tylko niby od razu przekazują do poborcy skarbowego bez żadnego sądu i rozprawy. A inną sprawą jest że w pierwszym wypadku 61 km/h na 50 na dwóch pasach szerokiej drogi miejskiej i drugi przypadek 71 km/h na 50 na drodze krajowej - według mnie nie jest zagrożeniem - ale rozumiem prawo jest prawem i je złamałem, i mogę za to odpowiadać ale chciałbym by było to zgodnie z prawem a nie przez zastraszanie by przyjąć mandat - nie ważne jaki ale mandat, już nie raz tego doświadczyłem, nawet na forum są przypadki gdzie mandat jest zmniejszany. W moim wypadku nawet są w stanie zejść do 50 zł bez punktów, czemu?? Skoro mogą oddać sprawę do sądu i mnie ukarać punktami i kwotą sporo wyższą. Czemu tak szybko schodzą z "ceny" i niemal że "błagają" by go przyjąć, oczywiście sytuacja się troszkę pokręciła i mandat będzie wystawiany ale nie na mnie i nie na żonę, bo inna osoba zaczęła nam "pomagać", mimo, że o pomoc nie prosiłem. Ciekawi mnie za co i na kogo wystawią te 50 zł bez pkt. SM to jedne wielkie nie porozumienie. I jeszcze jedno moim zdaniem fotoradary nie powinny służyć do karania kierowców przekraczających prędkość, ale powinny służyć by robić zdjęcia i w razie wypadku karać takich kierowców bardziej dotkliwie, bo jeden jadąc 70 km/h może mieć lepszą reakcję niż drugi jadąc 40 km/h.
 
Odpowiedz
#38
okoniowaty napisał(a):W drukach od SM jest opcja nie przyjęcia mandatu - dla właściciela auta, a nie kierowcy - A pisma dostaje właściciel, więc czemu on ma nie przyjmować mandatu, i mieć nie przyjemności?? Bo jak właściciel wskaże kierowcę wtedy automatycznie przysyłają kierowcy mandat, więc raczej mnie kierowcę auta które jest zarejestrowane na żonę pozbawia się nie przyjęcia mandatu,
Bo w druku SM jest opcja wskazania kierującego i użytkownika, jeśli wskażesz kierującego to w domyśle straż miejska traktuje temat tak że właściciel jest świadkiem który poświadcza iż wie że w tym momencie kierowałeś, czyli żona musiała jechać z Tobą.
A jeśli Ty używasz samochodu a żona z Tobą nie jechała to powinna zaznaczyć i wpisać Ciebie jako użytkownika a nie kieruącego bo nie mogła wiedzieć czy kierowałes Ty czy komuś dałes kierować. Wtedy i Ty byś dostał pismo żeby wskazać czy Ty kierowałeś czy ktoś inny.
A fakt że dostałeś mandat nie oznacza że musisz go przyjąć, bo jak by tak było to zawsze bym podawał kogoś kogo dane znalazłbym w sieci. I ktoś by ciągle dostawał mandaty za moje wykroczenia. Szczególnie właśnie z fotoradaru bo jest to mandat zaoczny, wystawiony pod nieobecność sprawcy, a Ty masz prawo do obrony.
Trzeba napisać pismo że mandatu nie przyjmujesz i uzasadnić. Uwierz że muszą honorować, odpisywałem w takiej sytuacji bo ktoś mnie wskazał.

okoniowaty napisał(a):i nie szukam możliwości uniknięcia kary, a szukam podstawy na jakiej SM kieruje sprawę do sądu - bo nim straszą w piśmie,
Zacytuj fragment w którym cię straszą? Bo straszyć a informować to różnica. Uwierz że na przesłuchaniu SM potrafi dużo bardziej zastraszać, wiem bo byłem.
okoniowaty napisał(a):A inną sprawą jest że w pierwszym wypadku 61 km/h na 50 na dwóch pasach szerokiej drogi miejskiej i drugi przypadek 71 km/h na 50 na drodze krajowej - według mnie nie jest zagrożeniem - ale rozumiem prawo jest prawem i je złamałem, i mogę za to odpowiadać ale chciałbym by było to zgodnie z prawem a nie przez zastraszanie by przyjąć mandat
Nie będę dyskutował czy zasadnie czy nie, bo jest wiele miejsc w PL gdzie ograniczenia są z dupy, zgadzam się z tym, ale jak sam napisałeś złamałeś przepis, należy się mandat. Zastraszyli Cię? Zacytuj, albo powołaj się na paragraf na podstawie którego takie zachowanie podlega karze (K.K.)
okoniowaty napisał(a):nie ważne jaki ale mandat, już nie raz tego doświadczyłem, nawet na forum są przypadki gdzie mandat jest zmniejszany. W moim wypadku nawet są w stanie zejść do 50 zł bez punktów, czemu?? Skoro mogą oddać sprawę do sądu i mnie ukarać punktami i kwotą sporo wyższą. Czemu tak szybko schodzą z "ceny" i niemal że "błagają" by go przyjąć,
To jest proste, bo mandat który przyjmiesz trafi do kasy gminy, a jak sprawa trafi do sądu to grzywna trafi do skarbu państwa, gmina na tym nie zyska złotówki. I to jest chore w tym systemie. Dlatego SM tak się przykłada do mandatów.
okoniowaty napisał(a):I jeszcze jedno moim zdaniem fotoradary nie powinny służyć do karania kierowców przekraczających prędkość, ale powinny służyć by robić zdjęcia i w razie wypadku karać takich kierowców bardziej dotkliwie, bo jeden jadąc 70 km/h może mieć lepszą reakcję niż drugi jadąc 40 km/h.
Ale przepisy mówią o ograniczeniach prędkości a nie o tym kto jaką ma reakcję przy jakiej prędkości, nie ma mowy o tym aby ktoś z gorszą reakcją mógł jechać szybciej niż pozwalają na to ograniczenia. Poza tym ocena czasu reakcji nie jest dobrym kryterium oceny, gdyż wiąże to za soba komplikacje ciągłego ich sprawdzania, dziś masz dobry a jutro mając gorszy dzień, złe samopoczucie możesz mieć dużo gorszy.
 
Odpowiedz
#39
okoniowaty napisał(a):W drukach od SM jest opcja nie przyjęcia mandatu - dla właściciela auta, a nie kierowcy - A pisma dostaje właściciel, więc czemu on ma nie przyjmować mandatu, i mieć nie przyjemności?? Bo jak właściciel wskaże kierowcę wtedy automatycznie przysyłają kierowcy mandat, więc raczej mnie kierowcę auta które jest zarejestrowane na żonę pozbawia się nie przyjęcia mandatu,
Bo w druku SM jest opcja wskazania kierującego i użytkownika, jeśli wskażesz kierującego to w domyśle straż miejska traktuje temat tak że właściciel jest świadkiem który poświadcza iż wie że w tym momencie kierowałeś, czyli żona musiała jechać z Tobą.
A jeśli Ty używasz samochodu a żona z Tobą nie jechała to powinna zaznaczyć i wpisać Ciebie jako użytkownika a nie kieruącego bo nie mogła wiedzieć czy kierowałes Ty czy komuś dałes kierować. Wtedy i Ty byś dostał pismo żeby wskazać czy Ty kierowałeś czy ktoś inny.
A fakt że dostałeś mandat nie oznacza że musisz go przyjąć, bo jak by tak było to zawsze bym podawał kogoś kogo dane znalazłbym w sieci. I ktoś by ciągle dostawał mandaty za moje wykroczenia. Szczególnie właśnie z fotoradaru bo jest to mandat zaoczny, wystawiony pod nieobecność sprawcy, a Ty masz prawo do obrony.
Trzeba napisać pismo że mandatu nie przyjmujesz i uzasadnić. Uwierz że muszą honorować, odpisywałem w takiej sytuacji bo ktoś mnie wskazał.

okoniowaty napisał(a):i nie szukam możliwości uniknięcia kary, a szukam podstawy na jakiej SM kieruje sprawę do sądu - bo nim straszą w piśmie,
Zacytuj fragment w którym cię straszą? Bo straszyć a informować to różnica. Uwierz że na przesłuchaniu SM potrafi dużo bardziej zastraszać, wiem bo byłem.
okoniowaty napisał(a):A inną sprawą jest że w pierwszym wypadku 61 km/h na 50 na dwóch pasach szerokiej drogi miejskiej i drugi przypadek 71 km/h na 50 na drodze krajowej - według mnie nie jest zagrożeniem - ale rozumiem prawo jest prawem i je złamałem, i mogę za to odpowiadać ale chciałbym by było to zgodnie z prawem a nie przez zastraszanie by przyjąć mandat
Nie będę dyskutował czy zasadnie czy nie, bo jest wiele miejsc w PL gdzie ograniczenia są z dupy, zgadzam się z tym, ale jak sam napisałeś złamałeś przepis, należy się mandat. Zastraszyli Cię? Zacytuj, albo powołaj się na paragraf na podstawie którego takie zachowanie podlega karze (K.K.)
okoniowaty napisał(a):nie ważne jaki ale mandat, już nie raz tego doświadczyłem, nawet na forum są przypadki gdzie mandat jest zmniejszany. W moim wypadku nawet są w stanie zejść do 50 zł bez punktów, czemu?? Skoro mogą oddać sprawę do sądu i mnie ukarać punktami i kwotą sporo wyższą. Czemu tak szybko schodzą z "ceny" i niemal że "błagają" by go przyjąć,
To jest proste, bo mandat który przyjmiesz trafi do kasy gminy, a jak sprawa trafi do sądu to grzywna trafi do skarbu państwa, gmina na tym nie zyska złotówki. I to jest chore w tym systemie. Dlatego SM tak się przykłada do mandatów.
okoniowaty napisał(a):I jeszcze jedno moim zdaniem fotoradary nie powinny służyć do karania kierowców przekraczających prędkość, ale powinny służyć by robić zdjęcia i w razie wypadku karać takich kierowców bardziej dotkliwie, bo jeden jadąc 70 km/h może mieć lepszą reakcję niż drugi jadąc 40 km/h.
Ale przepisy mówią o ograniczeniach prędkości a nie o tym kto jaką ma reakcję przy jakiej prędkości, nie ma mowy o tym aby ktoś z gorszą reakcją mógł jechać szybciej niż pozwalają na to ograniczenia. Poza tym ocena czasu reakcji nie jest dobrym kryterium oceny, gdyż wiąże to za soba komplikacje ciągłego ich sprawdzania, dziś masz dobry a jutro mając gorszy dzień, złe samopoczucie możesz mieć dużo gorszy.
 
Odpowiedz
#40
VRx napisał(a):Bo w druku SM jest opcja wskazania kierującego i użytkownika, ...
A fakt że dostałeś mandat nie oznacza że musisz go przyjąć

Wskazujesz użytkownika i przysyłają od razu mandat, szkoda że nie mam pisma dziś zostawiłem u teściów bym Ci zrobił skany i pozaznaczał ciekawe fragmenty. Jak dostajesz mandat w kopercie (listem poleconym) - w której nie wiesz co jest?? A okazuje się to mandat później bardzo trudno a wręcz nie realne go anulować albo powiedzieć że nie chciałeś go przyjąć.


VRx napisał(a):Zacytuj fragment w którym cię straszą? Bo straszyć a informować to różnica. Uwierz że na przesłuchaniu SM potrafi dużo bardziej zastraszać, wiem bo byłem.
Straszą tym, że oddadzą sprawę do sądu - a i tak nie chcą oddać czemu?? A telefonicznie straszą, że jednak nie do sądu a jednak od razu do poborcy skarbowego.

VRx napisał(a):Zastraszyli Cię? Zacytuj, albo powołaj się na paragraf na podstawie którego takie zachowanie podlega karze (K.K.)

Poczytaj trzeci obieg, porównaj z pismami od SM, nie będę robił kopiuj wklej.


Jednym słowem skoro sobie nie radzą z karaniem po przez fotoradary niech z nich zrezygnują albo niech dostosują prawo by było jednoznaczne a nie jeden dział prawny przeczy innemu - a skoro się na tym znam i mnie to interesuje to z tego korzystam, powtórzę się skoro uważają inaczej niech sprawę oddadzą do sadu, a nie "błagają" by przyjąć, albo wciskają na siłę tłumacząc że coś zaznaczyłeś albo nie - się zastanawiam czy nie wystąpić do odpowiedniej SM by mi przedstawili czy naprawdę tak zaznaczyłem - a może sami zaznaczyli.
 
Odpowiedz
#41
VRx napisał(a):Bo w druku SM jest opcja wskazania kierującego i użytkownika, ...
A fakt że dostałeś mandat nie oznacza że musisz go przyjąć

Wskazujesz użytkownika i przysyłają od razu mandat, szkoda że nie mam pisma dziś zostawiłem u teściów bym Ci zrobił skany i pozaznaczał ciekawe fragmenty. Jak dostajesz mandat w kopercie (listem poleconym) - w której nie wiesz co jest?? A okazuje się to mandat później bardzo trudno a wręcz nie realne go anulować albo powiedzieć że nie chciałeś go przyjąć.


VRx napisał(a):Zacytuj fragment w którym cię straszą? Bo straszyć a informować to różnica. Uwierz że na przesłuchaniu SM potrafi dużo bardziej zastraszać, wiem bo byłem.
Straszą tym, że oddadzą sprawę do sądu - a i tak nie chcą oddać czemu?? A telefonicznie straszą, że jednak nie do sądu a jednak od razu do poborcy skarbowego.

VRx napisał(a):Zastraszyli Cię? Zacytuj, albo powołaj się na paragraf na podstawie którego takie zachowanie podlega karze (K.K.)

Poczytaj trzeci obieg, porównaj z pismami od SM, nie będę robił kopiuj wklej.


Jednym słowem skoro sobie nie radzą z karaniem po przez fotoradary niech z nich zrezygnują albo niech dostosują prawo by było jednoznaczne a nie jeden dział prawny przeczy innemu - a skoro się na tym znam i mnie to interesuje to z tego korzystam, powtórzę się skoro uważają inaczej niech sprawę oddadzą do sadu, a nie "błagają" by przyjąć, albo wciskają na siłę tłumacząc że coś zaznaczyłeś albo nie - się zastanawiam czy nie wystąpić do odpowiedniej SM by mi przedstawili czy naprawdę tak zaznaczyłem - a może sami zaznaczyli.
 
Odpowiedz
#42
VRx napisał(a):Ale przepisy mówią o ograniczeniach prędkości a nie o tym kto jaką ma reakcję przy jakiej prędkości, nie ma mowy o tym aby ktoś z gorszą reakcją mógł jechać szybciej niż pozwalają na to ograniczenia. Poza tym ocena czasu reakcji nie jest dobrym kryterium oceny, gdyż wiąże to za soba komplikacje ciągłego ich sprawdzania, dziś masz dobry a jutro mając gorszy dzień, złe samopoczucie możesz mieć dużo gorszy.
[/quote][/quote]

Ale przepisy mówią o karaniu kierowcy a nie właściciela za to, że nie pamięta lub nie wie kto prowadził, a skoro na zdjęciu nie widać twarzy, a dwie osoby się przyznają że prowadziły?? Więc chyba powinni dojść kto i dla czego składa fałszywe zeznania, a nie karać tego kogo im wygodniej. W moim wypadku autem w tym okresie przed sprzedażą mogło jeździć naprawdę wiele osób i to nawet tak że o 10:00 w danej miejscowości mogła kierować inna osoba a o 10:20 mogła jechać jeszcze inna - kto potrzebował wsiadał i jechał + do tego kupujący który chciał sprawdzić auto.
 
Odpowiedz
#43
VRx napisał(a):Ale przepisy mówią o ograniczeniach prędkości a nie o tym kto jaką ma reakcję przy jakiej prędkości, nie ma mowy o tym aby ktoś z gorszą reakcją mógł jechać szybciej niż pozwalają na to ograniczenia. Poza tym ocena czasu reakcji nie jest dobrym kryterium oceny, gdyż wiąże to za soba komplikacje ciągłego ich sprawdzania, dziś masz dobry a jutro mając gorszy dzień, złe samopoczucie możesz mieć dużo gorszy.
[/quote][/quote]

Ale przepisy mówią o karaniu kierowcy a nie właściciela za to, że nie pamięta lub nie wie kto prowadził, a skoro na zdjęciu nie widać twarzy, a dwie osoby się przyznają że prowadziły?? Więc chyba powinni dojść kto i dla czego składa fałszywe zeznania, a nie karać tego kogo im wygodniej. W moim wypadku autem w tym okresie przed sprzedażą mogło jeździć naprawdę wiele osób i to nawet tak że o 10:00 w danej miejscowości mogła kierować inna osoba a o 10:20 mogła jechać jeszcze inna - kto potrzebował wsiadał i jechał + do tego kupujący który chciał sprawdzić auto.
 
Odpowiedz
#44
okoniowaty napisał(a):
VRx napisał(a):Bo w druku SM jest opcja wskazania kierującego i użytkownika, ...
A fakt że dostałeś mandat nie oznacza że musisz go przyjąć

Wskazujesz użytkownika i przysyłają od razu mandat, szkoda że nie mam pisma dziś zostawiłem u teściów bym Ci zrobił skany i pozaznaczał ciekawe fragmenty.
Ja zostałem wskazany jako użytkownik i jakoś dostałem standardowy druczek z pytaniami na który odpowiedziałem.
Wcześniej pisałeś, że zostałeś wskazany przez żonę jako kierowca i jako kierowca nie mogłeś odmówić, więc precyzuj proszę bo to ważne, albo się zdecyduj co było zaznaczone w zwrotce do SM.
okoniowaty napisał(a):Jak dostajesz mandat w kopercie (listem poleconym) - w której nie wiesz co jest?? A okazuje się to mandat później bardzo trudno a wręcz nie realne go anulować albo powiedzieć że nie chciałeś go przyjąć.
Bo odmowa nie polega w tym momencie na tym, że odmawiasz bo odmawiasz, jeśli właściciel wskazał Cię jako kierowcę to w takich sytuacjach jest to traktowane że był naocznym świadkiem. Teraz Ty musisz odpisać argumentując odpowiednio swoją odmowę, o czym pisałem już wcześniej, wiec ten tekst o zamkniętej kopercie jest zbędny. Otwierasz kopertę mandat, odpisujesz swoim pismem że odmawiasz przyjęcia mandatu i tu jego numer, z uwagi na..... i podajesz solidne argumenty, np. że nie Ty kierowałeś.

okoniowaty napisał(a):
VRx napisał(a):Zacytuj fragment w którym cię straszą? Bo straszyć a informować to różnica. Uwierz że na przesłuchaniu SM potrafi dużo bardziej zastraszać, wiem bo byłem.
Straszą tym, że oddadzą sprawę do sądu - a i tak nie chcą oddać czemu?? A telefonicznie straszą, że jednak nie do sądu a jednak od razu do poborcy skarbowego.
Mylisz pojęcia straszenia z pouczeniem. A dlaczego chcą kasę a nie szarpanie w sądzie pisałem Ci w poprzednim poście.

okoniowaty napisał(a):
VRx napisał(a):Zastraszyli Cię? Zacytuj, albo powołaj się na paragraf na podstawie którego takie zachowanie podlega karze (K.K.)

Poczytaj trzeci obieg, porównaj z pismami od SM, nie będę robił kopiuj wklej.
Nie czytam tego bo w kilku kwestiach człowiek pisze tam brednie, na szczęście prawo mamy tak głupie, że SM nie potrafi z tego wybrnąć. Natomiast kilka sposobów jest tam napisanych z głową.


okoniowaty napisał(a):Jednym słowem skoro sobie nie radzą z karaniem po przez fotoradary niech z nich zrezygnują albo niech dostosują prawo by było jednoznaczne a nie jeden dział prawny przeczy innemu - a skoro się na tym znam i mnie to interesuje to z tego korzystam, powtórzę się skoro uważają inaczej niech sprawę oddadzą do sadu, a nie "błagają" by przyjąć, albo wciskają na siłę tłumacząc że coś zaznaczyłeś albo nie - się zastanawiam czy nie wystąpić do odpowiedniej SM by mi przedstawili czy naprawdę tak zaznaczyłem - a może sami zaznaczyli.
Trzeba było sobie zrobić xero, albo najlepiej xero im wysłać. Zawsze oddajesz wszystkie dokumenty, które podpisujesz?
Kto powiedział, że sobie nie radzą, radzą sobie doskonale, poszukaj jakie przychody są z fotoradarów, czyli skuteczność jest, no bo nie powiesz mi, że wszyscy ukarani jechali przepisowo.


okoniowaty napisał(a):Ale przepisy mówią o karaniu kierowcy a nie właściciela za to, że nie pamięta lub nie wie kto prowadził,
Error, jest przepis który pozwala ukarać właściciela za niewskazanie sprawcy wykroczenia. Właściciel nie jest karany za wykroczenie zarejestrowane fotoradarem, tylko za niewskazanie sprawcy tego wykroczenia. A jak nie pamiętasz kto prowadził to rozwiązanie masz na 3obiegu.
okoniowaty napisał(a):a skoro na zdjęciu nie widać twarzy, a dwie osoby się przyznają że prowadziły??
Jak dwie osoby się przyznają, to popełniają błąd, bo zostanie ukarana przynajmniej jedna z nich, to jest dobrowolne poddanie się karze. Widzę, że ktoś Ci doradzał ale nie do końca dobrze. Ponadto dalsze czynności należą do organu czyli SM, zgodnie z prawem powinni ustalić kto prowadził, ale idąc na łatwiznę ukarają obydwu. Można odmówić, obydwie osoby przyjecia mandatu ale dalsza walka w sądzie jest utrudniona bo w końcu każda z tych osób się przyznaje, więc sąd zapyta krótko, skoro się Pan przyznał to czemu Pan odmawia.
okoniowaty napisał(a):Więc chyba powinni dojść kto i dla czego składa fałszywe zeznania,
Owszem powinni, ale to już wykracza poza kompetencje SM. Natomiast tak jak napisałem wyżej, ukarają jednego albo dwóch, zależy kto będzie się zajmował sprawą, ewentualnie żadnego i pójdzie do kosza.
Ale to wynika z jednej rzeczy. Zobaczyłbyś, że gdyby ta kasa trafiała do budżetu Państwa to żadna straż miejska by się nie bawiła w fotoradary. Bo finansowanie SM jest z budżetu gminy, więc po co wydawać kasę jak nie ma przychodu, bilans ujemny dla gminy. Dziękuję dobranoc.
Ja jestem za pozostawieniem foto i w gestii SM, ale kasa do budżetu Pańswta, nie gminy i zobaczysz, że nie będzie babrania się z SM
okoniowaty napisał(a):W moim wypadku autem w tym okresie przed sprzedażą mogło jeździć naprawdę wiele osób i to nawet tak że o 10:00 w danej miejscowości mogła kierować inna osoba a o 10:20 mogła jechać jeszcze inna - kto potrzebował wsiadał i jechał + do tego kupujący który chciał sprawdzić auto.
To powinieneś wskazać wszystkich o których wiesz którzy mogli.
Natomiast takie tłumaczenie nie jest dobre. Są na 3obiegu inne lepsze.
Np. w firmach jak nie ma pewności kto akurat w danym momencie kierował podaje się wszystkich potencjalnych, którzy dysponowali w tym dniu autem, wszyscy dostają liścik z pytaniem od SM, z reguły, no bo nie zagwarantuje że w 100% przypadków.
A wiesz o tym, że jak by potencjalny kupiec zabił człowieka na przejściu to już mało kogo by interesowało czy Ty notowałeś ich nazwiska czy kto to był, nie wskazałbyś to byłby Twój problem. Dlatego co raz więcej osób na umowie K-S wpisuje oprócz daty, godzinę.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości