• Witamy w serwisie AutoWrzuta.pl
  • Zapraszamy na strony naszych Partnerów!
  • Chcesz, żeby Twój film był w tv? Czytaj ogłoszenia!
Witaj! Logowanie Rejestracja



Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak się zachować podczas wypadku.
#23
Nie koniecznie obwiniam tu kierowcę osobówki, ale do zarzucenia mu mam omijanie bezpośrednio przed przejściem - mimo że pieszy też nie spojrzał ale również nie było to nagłe wtargnięcie. Z reszta życia pieszemu nic już nie zwróci.
 
Odpowiedz
#24
Nie koniecznie obwiniam tu kierowcę osobówki, ale do zarzucenia mu mam omijanie bezpośrednio przed przejściem - mimo że pieszy też nie spojrzał ale również nie było to nagłe wtargnięcie. Z reszta życia pieszemu nic już nie zwróci.
 
Odpowiedz
#25
Niedozwolone jest tylko omijanie pojazdu, który zatrzymał w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. A tutaj nic takiego nie miało miejsca. Z resztą chyba po to się buduje zatoczki dla autobusów, żeby można było taki autobus ominąć Big Grin Już widzę jak się zatrzymujesz, żeby przypadkiem nie ominąć autobusu stojącego w zatoczce na przystanku :hehe:
Oczywiście mógł zawsze jechać wolniej, ale szybko nie jechał. Nie wiem czego się spodziewał pieszy wychodząc w środku lasu, zza autobusu na jak widać ruchliwą drogę.
[Obrazek: stetoskopylenkamaly2.jpg]
 
Odpowiedz
#26
Niedozwolone jest tylko omijanie pojazdu, który zatrzymał w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. A tutaj nic takiego nie miało miejsca. Z resztą chyba po to się buduje zatoczki dla autobusów, żeby można było taki autobus ominąć Big Grin Już widzę jak się zatrzymujesz, żeby przypadkiem nie ominąć autobusu stojącego w zatoczce na przystanku :hehe:
Oczywiście mógł zawsze jechać wolniej, ale szybko nie jechał. Nie wiem czego się spodziewał pieszy wychodząc w środku lasu, zza autobusu na jak widać ruchliwą drogę.
[Obrazek: stetoskopylenkamaly2.jpg]
 
Odpowiedz
#27
Niedozwolone jest tylko omijanie pojazdu, który zatrzymał w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. A tutaj nic takiego nie miało miejsca. Z resztą chyba po to się buduje zatoczki dla autobusów, żeby można było taki autobus ominąć Big Grin Już widzę jak się zatrzymujesz, żeby przypadkiem nie ominąć autobusu stojącego w zatoczce na przystanku :hehe:
Oczywiście mógł zawsze jechać wolniej, ale szybko nie jechał. Nie wiem czego się spodziewał pieszy wychodząc w środku lasu, zza autobusu na jak widać ruchliwą drogę.
[Obrazek: stetoskopylenkamaly2.jpg]
 
Odpowiedz
#28
lith napisał(a):Big Grin Już widzę jak się zatrzymujesz, żeby przypadkiem nie ominąć autobusu stojącego w zatoczce na przystanku :hehe:

Z mojego skromnego doświadczenia jako kierowca, omijając autobus robię to powoli nawet w zatoczce dojeżdżając do takiego miejsca zwalniam, a to dla tego, że miałem parę sytuacji przy wymijaniu autobusu - który już powoli ruszał - a tu nagle z za niego wyskakują ludzie, są na forum dwa filmiki chyba. No i już pisałem w innym temacie jak na lewym pasie stał autobus zapaliło się światło zielone autobus dalej stał a prawym pasem jechał sobie bo miał zielone - a nie pomyślał czemu autobus stoi mimo zielonego - a autobus stał bo po przejściu szedł niewidomy pieszy z białą laską - na czerwonym i autobus go puszczał, na szczęście skończyło się na pisku opon i strachu. Dla tego będąc kierowca trzeba myśleć i przewidywać - a chyba lepiej zwolnić nawet bez powodu niż ma dojść do takiej sytuacji jak na filmie. No i wypadki są będą i były nie wyeliminujemy ich wszystkich - ale części można uniknąć albo zminimalizować ich skutki. A jeszcze wracając do autobusu omijania, wymijania czy wyprzedzania lepiej robić to z zachowaniem odległości między pojazdami, nawet lepiej przekroczyć linię ciągłą a mieć więcej czasu na reakcję 0,5 - 1 metr to dużo w takiej sytuacji bo Ty możesz szybciej zauważyć pieszego i szybciej zareagować a i pieszy ma więcej czasu by się ewentualnie cofnąć. A i ogólnie chyba bezpieczniej by było jeśli przystanek był by zlokalizowany z drugiej strony przejścia.
 
Odpowiedz
#29
lith napisał(a):Big Grin Już widzę jak się zatrzymujesz, żeby przypadkiem nie ominąć autobusu stojącego w zatoczce na przystanku :hehe:

Z mojego skromnego doświadczenia jako kierowca, omijając autobus robię to powoli nawet w zatoczce dojeżdżając do takiego miejsca zwalniam, a to dla tego, że miałem parę sytuacji przy wymijaniu autobusu - który już powoli ruszał - a tu nagle z za niego wyskakują ludzie, są na forum dwa filmiki chyba. No i już pisałem w innym temacie jak na lewym pasie stał autobus zapaliło się światło zielone autobus dalej stał a prawym pasem jechał sobie bo miał zielone - a nie pomyślał czemu autobus stoi mimo zielonego - a autobus stał bo po przejściu szedł niewidomy pieszy z białą laską - na czerwonym i autobus go puszczał, na szczęście skończyło się na pisku opon i strachu. Dla tego będąc kierowca trzeba myśleć i przewidywać - a chyba lepiej zwolnić nawet bez powodu niż ma dojść do takiej sytuacji jak na filmie. No i wypadki są będą i były nie wyeliminujemy ich wszystkich - ale części można uniknąć albo zminimalizować ich skutki. A jeszcze wracając do autobusu omijania, wymijania czy wyprzedzania lepiej robić to z zachowaniem odległości między pojazdami, nawet lepiej przekroczyć linię ciągłą a mieć więcej czasu na reakcję 0,5 - 1 metr to dużo w takiej sytuacji bo Ty możesz szybciej zauważyć pieszego i szybciej zareagować a i pieszy ma więcej czasu by się ewentualnie cofnąć. A i ogólnie chyba bezpieczniej by było jeśli przystanek był by zlokalizowany z drugiej strony przejścia.
 
Odpowiedz
#30
lith napisał(a):Big Grin Już widzę jak się zatrzymujesz, żeby przypadkiem nie ominąć autobusu stojącego w zatoczce na przystanku :hehe:

Z mojego skromnego doświadczenia jako kierowca, omijając autobus robię to powoli nawet w zatoczce dojeżdżając do takiego miejsca zwalniam, a to dla tego, że miałem parę sytuacji przy wymijaniu autobusu - który już powoli ruszał - a tu nagle z za niego wyskakują ludzie, są na forum dwa filmiki chyba. No i już pisałem w innym temacie jak na lewym pasie stał autobus zapaliło się światło zielone autobus dalej stał a prawym pasem jechał sobie bo miał zielone - a nie pomyślał czemu autobus stoi mimo zielonego - a autobus stał bo po przejściu szedł niewidomy pieszy z białą laską - na czerwonym i autobus go puszczał, na szczęście skończyło się na pisku opon i strachu. Dla tego będąc kierowca trzeba myśleć i przewidywać - a chyba lepiej zwolnić nawet bez powodu niż ma dojść do takiej sytuacji jak na filmie. No i wypadki są będą i były nie wyeliminujemy ich wszystkich - ale części można uniknąć albo zminimalizować ich skutki. A jeszcze wracając do autobusu omijania, wymijania czy wyprzedzania lepiej robić to z zachowaniem odległości między pojazdami, nawet lepiej przekroczyć linię ciągłą a mieć więcej czasu na reakcję 0,5 - 1 metr to dużo w takiej sytuacji bo Ty możesz szybciej zauważyć pieszego i szybciej zareagować a i pieszy ma więcej czasu by się ewentualnie cofnąć. A i ogólnie chyba bezpieczniej by było jeśli przystanek był by zlokalizowany z drugiej strony przejścia.
 
Odpowiedz
#31
No i samochód nie jechał szybko. 60 km/h? Z jaką prędkością omijasz stojące w zatoczce autobusy poza miastem... np. na takiej siódemce? Nie widziałem, żeby ktoś w takiej sytuacji do 20-30 km/h zwalniał 'bo nigdy nie wiadomo kto zza autobusu wyskoczy'.
Ciężko mi powiedzieć jak ja bym się zachował konkretnie w tej sytuacji, ale obiektywnie patrząc myślę, ze mógłbym dac się zaskoczyć. Prawdopodobnie widząc autobus zwolniłbym z tych 100-110 do ok 60-70 km/h, więc o wyhamowaniu przed przejściem mógłbym zapomnieć.
[Obrazek: stetoskopylenkamaly2.jpg]
 
Odpowiedz
#32
No i samochód nie jechał szybko. 60 km/h? Z jaką prędkością omijasz stojące w zatoczce autobusy poza miastem... np. na takiej siódemce? Nie widziałem, żeby ktoś w takiej sytuacji do 20-30 km/h zwalniał 'bo nigdy nie wiadomo kto zza autobusu wyskoczy'.
Ciężko mi powiedzieć jak ja bym się zachował konkretnie w tej sytuacji, ale obiektywnie patrząc myślę, ze mógłbym dac się zaskoczyć. Prawdopodobnie widząc autobus zwolniłbym z tych 100-110 do ok 60-70 km/h, więc o wyhamowaniu przed przejściem mógłbym zapomnieć.
[Obrazek: stetoskopylenkamaly2.jpg]
 
Odpowiedz
#33
No i samochód nie jechał szybko. 60 km/h? Z jaką prędkością omijasz stojące w zatoczce autobusy poza miastem... np. na takiej siódemce? Nie widziałem, żeby ktoś w takiej sytuacji do 20-30 km/h zwalniał 'bo nigdy nie wiadomo kto zza autobusu wyskoczy'.
Ciężko mi powiedzieć jak ja bym się zachował konkretnie w tej sytuacji, ale obiektywnie patrząc myślę, ze mógłbym dac się zaskoczyć. Prawdopodobnie widząc autobus zwolniłbym z tych 100-110 do ok 60-70 km/h, więc o wyhamowaniu przed przejściem mógłbym zapomnieć.
[Obrazek: stetoskopylenkamaly2.jpg]
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości