• Witamy w serwisie AutoWrzuta.pl
  • Zapraszamy na strony naszych Partnerów!
  • Chcesz, żeby Twój film był w tv? Czytaj ogłoszenia!
Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak uczą jeździć??
#1
:helou:

Nie jest to ocena negatywna/pozytywna instruktora.
Raz ma się pretensje do instruktorów, że nie uczą praktycznej jazdy po ulicach, tylko uczą pod egzamin - przecież za taki hmm manewr egzamin jest nie zdany. Jak to jest z autami z L na dachu?? I jak wy byście się zachowali w takiej sytuacji na drodze??

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=ywK9j3s1hJ4[/youtube]
 
Odpowiedz
#2
ciężko oceniać...to uczeń,może zgasł mu silnik i został
0 pkt Big Grin
 
Odpowiedz
#3
Za taki manewr na egzaminie, właściwie jest po egzaminie, nawet za wjazd na zielonym ale nie miał możliwości opuszczenia skrzyżowania ( Niezastosowanie się do sygnałów świetlnych, negatywny, przesiadka, arkusz przebiegu egzaminu papa i do kasy) - chyba że wjechał na zielonym i sytuacja wyglądała iż wszyscy przejadą a tu nagle blokada więc albo błąd w zadaniu albo nic i czekamy. Jedno skrzyżowanie milion możliwych sytuacji. Często jest tak że instruktorzy albo wypuszczają ( egzaminatorzy też o ile nie ma większego zagrożenia chociaż czasem robi się małe przedstawienie i wciska pedał hamulca lub odbija się kierownicą, koniec egzaminu) żeby uświadomić kandydata( to ci dobrzy którzy uczą jeździć) albo zagadani przez komóre, czytają gazetke lub śpą nie zwracają uwagi na to co robią ich klienci( ci co uczą zdać egzamin). A ile jest pretensji że on by zdążył a ja mu zahamowałem, tylko nie rozumieją że w ruchu nie ma pierwszeństwa ten który jest pierwszy na skrzyżowaniu itp. Wiele historyjek mógłbym opowiadać z egzaminów, generalnie Policja nie czepia się takich wykroczeń popełnianych przez eLki bo czasem nawet najbardziej wyjeżdżony instruktor lub egzaminator nie jest wstanie wpłynąć na wykonywany manewr i po prostu jest zaskoczony. Np. droga dwujezdniowa, każda jezdnia ma po 2 pasy ruchu w każdym kierunku dojeżdżamy do skrzyżowania i mówimy w prawo obserwując to co się dzieje w lusterku prawym i przed pojazdem, słyszymy że jest włączony kierunkowskaz a nawet widzimy jest prawy, a tu nagle delikwent/delikwentka szarpie kierownicą w lewo nie patrząc co się dzieje na sąsiednim pasie. Przypominam iż PORD art. 55 ust. 3 stanowi jak należy się zachować wobec pojazdu który jest oznakowany literą L na dachu.
Ostatnio niespełna miesiąc temu miałem kolejny wypadek i co, pan wjechał za syg. S-3 na zielonym i przy linii bezwzględnego zatrzymania, bo na sygnalizatorze był stop zatrzymał pojazd a pani z tyłu przypierd.. tak że gwiazdy zobaczyłem, pan skończył egzamin za spowodowanie kolizji drogowej a pani została sprawcą zdarzenia bo nie zachowała szczególnej ostrożności wobec pojazdu egzaminacyjnego który jak byk ma wielką niebieską 30x30 cm tablicę eL na dachu. Więcej szczegółów nie chce pisać bo opowiadania z godzinę. Jak chcecie takie filmiki zamieszczać z eLkami że łamią przepisy, to moim skromnym zdaniem darujcie sobie i temat do zamknięcia.
 
Odpowiedz
#4
Przynajmniej w elbląskim wordzie jest jak najbardziej tolerowany jako 'mniejsze zło', a L'ka, którą nagrałeś należy do szkoły, która ma powyżej 50% zdawalności, 2 wynik w mieście, więc chyba uczą nieźle Wink Lepiej jest tak stanąć niż stożyć zagrożenie gwałtownie hamując, czy wpakować się na skrzyżowanie na 'późnym żółtym', co przy l'kowych prędkościach często niczym dobrym się nie kończy Big Grin
Mnie w zupełnie innej szkole tez uczyli, ze jak zapali mi się żółte, a nie jestem w stanie się zatrzymać bez gwałtownego hamowania, ale sytuacja w sumie sporna to lepiej się zatrzymać za np. przejściem, niż próbować na siłę jeszcze przejechać.
[Obrazek: stetoskopylenkamaly2.jpg]
 
Odpowiedz
#5
tsgk napisał(a):Jak chcecie takie filmiki zamieszczać z eLkami że łamią przepisy, to moim skromnym zdaniem darujcie sobie i temat do zamknięcia.

Czy przeczytałeś co napisałem?? Smile nie chodzi o złamanie przepisu przez "L", tylko o to jak uczą, czy do zdania egzaminu czy do przyszłego praktycznego poruszania się po drogach. Jeśli mam ocenić zachowanie na filmie nie oceniam negatywnie czy pozytywnie, bo według przepisów egzamin nie zdany, a według logiki bezpieczeństwa etc. manewr jak najbardziej poprawny.
 
Odpowiedz
#6
To czy niezdany zależy od sytuacji. Jak ktoś zrobi to z głową to raczej nikt się nie przyczepi.
[Obrazek: stetoskopylenkamaly2.jpg]
 
Odpowiedz
#7
Żeby ocenić co się stało, to musielibyśmy widzieć całą akcje, a tak to jest gdybanie dlaczego tam stoi
 
Odpowiedz
#8
tsgk napisał(a):Żeby ocenić co się stało, to musielibyśmy widzieć całą akcje, a tak to jest gdybanie dlaczego tam stoi

Policja wypisując Ci mandat nie patrzy na całą sytuację a po prostu wypisuje Ci mandat, i znam osoby które za takie coś dostały mandat co prawda za czasów gdy zaczęto zwracać uwagę, że czerwone światło oznacza by zatrzymać się przed sygnalizatorem, ale jednak. Moim zdaniem czerwone światło powinno oznaczać "zakaz blokowania skrzyżowania wobec wszystkich uczestników ruchu którzy mają światło zielone"
 
Odpowiedz
#9
tsgk napisał(a):musielibyśmy widzieć całą akcje
Dokładnie, nie wiemy co się stało.. Może kandydat na kierowce zasłabł ?? To co wtedy ?? Zastrzelić ??
Na L-ki trzeba uważać i to bardzo.. Nawet bardzo prosty manewr, ktory dla większości kierujących jest banalny, dla zestresowanego początkujacego jest nie do ogarnięcia..
okoniowaty napisał(a):edług logiki bezpieczeństwa etc. manewr jak najbardziej poprawny.
Tak, lepiej zrezygnować z wjazdu na skrzyżowanie niż zablokowac innych..
tsgk napisał(a):Za taki manewr na egzaminie, właściwie jest po egzaminie
To takie "dawanie nauczki" przez egzaminatora.. Nic na to nie poradzimy, odwołanie chyba by nic nie dało..
tsgk napisał(a):pan wjechał za syg. S-3 na zielonym i przy linii bezwzględnego zatrzymania, bo na sygnalizatorze był stop zatrzymał pojazd
Tak "uczył" pewien egzaminator z Kielc, ale mu to wybili z głowy..
Gdzieś w szkoleniu popełniono błąd, że zdający zachował się nieprzewidywalnie.. dla pani z tyłu.. Ale fakt - jej wina..
okoniowaty napisał(a):nie uczą praktycznej jazdy po ulicach, tylko uczą pod egzamin
Niestety.. Jest to przykre, ale szkoły idą po najmniejszej linii oporu i dlatego tak jest.. Z drugiej strony wymusza takie szkolenie sposób egzaminowania.. Pewnie tsgk się nie zgodzi ze mną..
 
Odpowiedz
#10
Na kursach prawo jazdy więcej powinni skupić się na zyciowych sytuacjach niż na przygotowaniach po egzamin. A z drugiej strony nie wierze, że przez tyle godzin jazdy nie można tego pogodzić. Wg mnie wszystko kwestia instruktora, nie każdy nadaje się do tej pracy, jeden robi to z przymusu a drugi z powołania. Co do sytuacji cięzko coś jednoznacznie stwierdzić.
 
Odpowiedz
#11
AndriuZ napisał(a):więcej powinni skupić się na zyciowych sytuacjach
To nie zdasz wtedy egzaminu - wyżej jest opisane dlaczego.. Konstrukcja arkusza egzaminacyjnego wymaga odpowiednich zachowań w danej sytuacji.. Resztę zweryfikuje życie..
Jak już pisałem - jest to przykre, ale prawdziwe..
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości