• Witamy w serwisie AutoWrzuta.pl
  • Zapraszamy na strony naszych Partnerów!
  • Chcesz, żeby Twój film był w tv? Czytaj ogłoszenia!
Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czyja wina - kolizja - prośba o opinię
#1
Proszę o obiektywną ocenę komu przypisalibyście winę w tej sytuacji. Pytanie ważne ponieważ zostałem ukarany wyrokiem nakazowym i nie wiem czy warto się odwoływać i wchodzić w koszta. Nie czuję się winny.

Celowo nie piszę, którym poruszałem się pojazdem aby zachować obiektywizm - napiszę to później.

Chodzi o dwa pojazdy znajdujące się na rondzie.

W linku są stopklatki z monitoringu oraz zdjęcia wykonane po kolizji.

Podstawą wydania wyroku jest niejednoznaczna opinia Policji i oskarżenie o art. 86 KW

Dla ścisłości jest to rondo Bernardyńskie w Bydgoszczy jakoś pół roku temu.

Nie mogę wstawić linku a jest to tutaj niezbędne dlatego taka kombinacja (trzeba usunąć spacje - dzięki za wyrozumiałość):

aukcjoner. p l/gallery/021530798-1.html
 
Odpowiedz
#2
po tym co widać uważam, że winny jest kierowca Seata
dokładnie tego nie widać, ale mam przypuszczenia, że jechał po obszarze wydzielonym
[Obrazek: B1ik7n1.jpg] [Obrazek: 7612.png]
 
Odpowiedz
#3
Na nagraniu tego dobrze nie widać bo pogorszyło jakość ale w oryginale wyraźnie rzuca się w oczy, że żaden z pojazdów nie najechał na powierzchnię wyłączoną.
Były robione pomiary i mieszczą się tam dwa pojazdy obok siebie bez najeżdżania na azyl.
Dla uściślenia kierowca srebrnego Seata twierdzi, że zawracał na rondzie a kierowca czarnego Chevroleta, że przez rondo przejeżdżał na wprost.
 
Odpowiedz
#4
Wydaje mi się, ze srebrny miał czarnego po prawej więc powinien jemu ustąpić. Chyba, ze czarny zjechal na lewo, zajechał mu drogę. Przynajmniej tak powinno to wyglądać na rondzie z 2 pasami jazdy.
Ciekawe, który pierwszy wjechał na rondo ?
G1WH
 
Odpowiedz
#5
I teraz ciekawostka. W tym miejscu oficjalnie jest jeden pas ruchu (kiedyś były dwa i było dużo kolizji przez co zmieniono jakiś czas temu). Jeden z kierowców wyprzedzał drugiego. Niestety nie da się udowodnić który bo nagranie tylko ten kawałek obejmuje.
Oczywiście jeśli mieszczą się dwa pojazdy obok siebie to zgodnie z kodeksową definicją są dwa pasy ruchu.
I teraz - mam to nagranie całe i jak jadę klatka po klatce to w ostatniej widać jak srebrny Seat staje w miejscu a czarne auto zmienia swoje położenie względem kamery w taki sposób, że widać jego dwa tylne reflektory.

Jeśli chodzi o kierunki, w których chcieli poruszać sie kierujący to można bazować tylko na oświadczeniach - czarny w prawo, srebrny wgłąb obrazu
 
Odpowiedz
#6
Wg mnie winę ponosi kierowca seata, bo miał czarne auto po swojej prawej stronie. No chyba, że było tak, jak sugeruje jeden z poprzedników, że kierowca auta czarnego odbił w lewo i zajechał mu drogę.

Reasumując, przedstawiłeś sytuację, która faktycznie budzi wiele wątpliwości. Tak, czy siak, prowadzący seata wygląda na prowodyra zajść :-)
Punkty ? Jak pozyskam, to się pochwalę.
Moja kamera: mini 0806
 
Odpowiedz
#7
OK, dzięki za opinię. Teraz myślę, że czas powiedzieć, że to ja prowadziłem Seata. Początkowo kierowca czarnego pojazdu został uznany winnym jednak po obejrzeniu nagrania (sam wskazałem kamerę) zmieniono zdanie.
Na nagraniu widać niestety wycinek rzeczywistości ponieważ pierwszy wjechałem na rondo i poruszałem się przy lewej krawędzi ponieważ zawracałem.
Kierowca czarnego był z innego miasta i na rondo wjechał nie z tego pasa co powinien, wyprzedził mnie z prawej po azylu. Na nagraniu widać moment, w którym go zauważyłem i odbijając minimalnie w lewo zahamowałem. Czarny "ściął" od prawej krawędzi do lewej i przejechał się po moim zderzaku.
Rozmawiałem już narazie prywatnie z biegłym z PZMOTU i na podstawie tych zdjęć wskazał, że winę powinien ponosić kierowca czarnego pojazdu ponieważ to on zmienił kierunek jazdy/pas ruchu. Widać to właśnie w końcowej fazie jego manewru kiedy w kamerze błysnęły jego światła. Dodatkowo podobno po samych uszkodzeniach i ich charakterze widać, że to czarny pojazd wyprzedzał srebrny (nie wiem jak to ocenił).
Teraz jeśli chodzi o mnie to jechałem prawidłowo i miałem zamiar zjeżdżać w lewo. W pewnej chwili zobaczyłem czarny pojazd który przejechał mi po zderzaku.
Zauważcie po zdjęciach, że sam moment zderzenia i jazdy obok siebie trwa około 2 sekund czyli nieco więcej niż czas reakcji.

Niestety dla mnie po obejrzeniu tego materiału kierowca czarnego pojazdu zaczął zeznawać, że to ja dogoniłem jego auto na rondzie i z premedytacją w niego uderzyłem. (tutaj rzeczoznawca PZMOT wskazał, że powinien mieć wgniecione drzwi przy tej prędkości a ma ledwie zarysowania).

Powiem Wam szczerze, że nie wiem jaki jest sens dalszej batalii. Policjantka, która mnie przesłuchiwała nie zaproponowała mandatu bo mówiła że sprawa budzi wątpliwości i kieruje do Sądu jednak tylko o ukaranie mnie. Na osobności również poleciła znaleźć prawnika zaznaczając, że powinienem wygrać sprawę. Rozmowę z policjantką nagrywałem telefonem Smile

Nie wiem jakie mam realne szanse na dowiedzenie tego, że nie jestem winien tej kolizji. Samo znajdowanie się kierowcy na prawym pasie nie oznacza automatycznie jego pierwszeństwa przy zmianie pasa.
 
Odpowiedz
#8
wojtas7650 napisał(a):Samo znajdowanie się kierowcy na prawym pasie nie oznacza automatycznie jego pierwszeństwa przy zmianie pasa.

Rzecz oczywista :-) Jak zapewne przeczytałeś, dwóch z nas brało pod uwagę właśnie nagłą zmianę pasa... i w istocie tak się stało.

Możesz powiedzieć, jaką karę finansową sąd Ci wymierzył ? Wymiar finansowy jest dość istotny, tym bardziej, że sprawa nie była jednoznaczna.
Punkty ? Jak pozyskam, to się pochwalę.
Moja kamera: mini 0806
 
Odpowiedz
#9
Wyrok nakazowy opiewał na 200 zł.
Złożyłem sprzeciw. Chciałem odpuścić. Poszedłem jednak do Sądu i przeczytałem zeznania drugiego uczestnika i aż się zgotowałem.
Gość twierdzi między innymi że to ja go goniłem po rondzie i uderzyłem, że on się zatrzymał i ocenił stan uszkodzeń i dopiero później zjechał cały czas trzymając się prawej krawędzi itd. Ilość szczegółowego opisu w jego zeznaniach aż poraża.
Żałuję, że nie miałem włączonej kamery.
Ogólnie sprawa skomplikowana bo na początku przy policji facet nie umiał wskazać skąd jechał ani którędy a później przypomniał sobie wszystko z zegarmistrzowską precyzją.
 
Odpowiedz
#10
wojtas7650 napisał(a):Wyrok nakazowy opiewał na 200 zł.

Pocieszające jest to, że przynajmniej wyrok sądu, obiektywnie rzecz ujmując, został orzeczony w symbolicznej kwocie.

Przy okazji mamy kolejny przykład na to, że w aucie trzeba zapinać pasy i koniecznie trzeba zawsze załączać kamerę.
Punkty ? Jak pozyskam, to się pochwalę.
Moja kamera: mini 0806
 
Odpowiedz
#11
Mam niedługo rozprawę odnośnie tego zdarzenia. Nie wiem tylko czy w to brnąć czy po prostu przedstawić Sądowi swoją opinię i nie wnosić o biegłego. Trochę boję się kosztów choć uważam, że sprawę można wygrać.
Aha, Policja nie wiedzieć dlaczego założyła w swoich opiniach, że oboje zjeżdżaliśmy w tym samym kierunku i w tę samą ulicę.
Do akt załączono również mapkę poglądową znalezioną w internecie (załączam) a nie z Zarządu Dróg.
W tej dodanej przez nich brakuje azylu po stronie czarnego pojazdu i można mieć wrażenie, że on nie miał fizycznej możliwości tam wjechać bo jest krawężnik.
Ja jechałem ulicą Kujawską lewym pasem i zawracałem w Kujawską a facet ruszył z pasa obok mnie.
Kiedy pokapował się co odstawił to zaczął gadać, że on grzecznie wjechał na rondo oczywiście przede mną z lewego pasa ul. Toruńskiej.
Na potwierdzenie pokazał policjantom .... paragon z drogiej restauracji przy tej ulicy sprzed godziny Smile
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości